| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            


Durszlak.pl

Takie tam gadanie...

czwartek, 29 listopada 2012

 

Niedawno zostałam nominowana do Liebster Blog. Zupełnie mi nieznana "zabawa", bo tak to można ująć, ale po zapoznaniu się, całkiem sympatyczna. Otrzymałam 2 nominacje za co bardzo dziękuję. Jest to dla mnie pewnego rodzaju motor napędowy jak i wszystkie komentarze, które dostaję.

 

Kilka słów o "Liebster Blog"

liebster blog

,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

 

czwartek, 16 sierpnia 2012

 

Postanowiłam odkurzyć moje segregatory "Kolekcji Dobrej Kuchni" kiedyś skrupulatnie zbierane przez moją mamę dla mnie. Zdarzało mi się coś kiedyś upiec z tych przepisów. Po ponownym przejrzeniu i analizie ich zawartości w pierwszej kolejności padło na napoleonkę z gruszkami. Brzmi i wygląda na zdjęciu apetycznie. Póki co ciasto jeszcze surowe marznie w lodówce i czeka aż będzie gotowe do pieczenia ;)

Jutro będzie wakacyjna wymiana dzieci  i degustatorów będzie kilkoro ;) Bo to jest właśnie okazja do upieczenia czegoś pysznego. Okazją jest też każda niedziela (no prawie każda).  W sumie to mi się też zdarza pieczenie bez okazji, ale okazjonalne jest fajniejsze... ;)

wtorek, 14 sierpnia 2012

 

Przez 20 lat nie wpadłam na to, co ja właściwie w życiu chcę robić, chociaż od 20 lat robię właśnie to co lubię i chcę ;) Skąd pomysł na ekonomię, na ekonometrię, na informatykę? Nie wiem. Z potrzeby znalezienia swojej dziedziny życiowej? Z potrzeby robienia czegoś "sensownego" w życiu, z czego można się utrzymać? Pójście w kierunku jakiś trendów, mody? Nie no przesadziłam... Z potrzeby bycia wśród ludzi? Tak, studia na pewno dlatego. W sumie to ciągle się zastanawiam, na co bardziej postawić, w którą stronę bardziej nogę postawić. Moje serce wie, a rozum ciągle go przekonuje, że może jednak nie ma racji ;)

Dopóki nie przeczytałam historii życiowych innych kobiet kształcących się w innych przeróżnych dziedzinach, a i tak wracających do kuchni też myślałam, że pieczenie to jest , hm jak to powiedzieć,  "starobabskie"? ;) O, tak właśnie tak. A to nie prawda! Umiejętności. Czy ja wiem czy tak do końca trzeba umieć upiec ciasto? Każdy z dokładnym przepisem potrafi upiec ciast (chyba). Ale to nie o to chodzi, to naprawdę trzeba lubić. Robić to z sercem. Do tej pory pamiętam minę mojej siostry sprzed roku, kiedy robiłam tort dla naszego brata. Z takim niesmakiem trochę patrzyła i mówiła: "chce Ci się tak z tym babrać? ja bym tego nie robiła" ;) No ale są dziedziny, w których ja jej mogłabym powiedzieć to samo. Np. sprzątanie łazienki... (zło konieczne). No i w tym miejscu czas kończyć opowieści o pasji tworzenia ;)

sobota, 11 sierpnia 2012

 

 

Z fioletu niestety nici... Wychodzi na to, że trzeba kupić gotowy barwnik fioletowy, bo jakbym nie mieszała czerwień i niebieski powstaje brąz... No ale z braku laku wymyśliłam, że będzie zieleń. Trochę się obawiam jak to wyjdzie. Hm, tort zielono-biały... No cóż nie takie było założenie, ale że mam póki co dość tortów różowo-białych to niech będzie innowacja.

 

A za nim powstanie tort 40-tka, będzie tort serducho od męża dla żony ;) Swoją droga to świetny pomysł. Myślę, że żona będzie zadowolona i dumna niezmiernie ze swojego męża. 

czwartek, 09 sierpnia 2012

Powstaje na razie w mojej głowie, ma być na niedzielę. Uwielbiam ten czas, kiedy ktoś rzuci mi temat "trza zrobić torta" i muszę wymyślić jaki to ma być tort, jaki duży, jaki smak, no i jaka dekoracja.

Teraz ma być to tort na 32 osoby, a więc duży, skromny ale elegancki... Inspirację czerpię trochę z neta, trochę z mojej wyobraźni. Będzie biały i będą motyle. W mojej głowie te motyle są w odcieniach bordo, może trochę fiolet, ale znając życie kolor wyjdzie inny niż zamierzony. Tym bardziej, że mam zamiar dodać ociupinkę barwnika niebieskiego do czerwonego, ale niebieski barwnik to po prostu "masakra" - w tym sensie, że będzie cała kuchnia niebieska łącznie ze mną - mówię poważnie, więc nie wiadomo co z tego wyjdzie.

 

 

 

Jako, że jest to pierwszy blog jaki kiedykolwiek stworzyłam, na razie jest tu tzw. "bajzel", który pomału staram się ogarnąć...

 

 

Zanim zacznę cokolwiek aktywnie tworzyć na blogu zapraszam do galerii tortów, które do tej pory zrobiłam. Jest to pewnego rodzaju zapowiedź o czym tak naprawdę będzie mój blog.  Niestety nie są to zdjęcia najlepszej jakości, jest to moje archiwum domowe. Chciałabym, aby ten blog stał się teraz moim wielkim segregatorem, gdzie będą wszystkie moje ciasta i torty.