| < Sierpień 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    


Durszlak.pl

czwartek, 30 sierpnia 2012

 

Już dziesiątki razy robiłam bułeczki drożdżowe  z różnymi nadzieniami, ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że natrafiłam na przepis jedyny w swoim rodzaju. Te bułeczki to po prostu mistrzostwo świata! W życiu nie jadłam bardziej mięciutkich, leciutkich bułeczek. Są wielkim moim zaskoczeniem i odkryciem, bo od dzisiaj jak drożdżówki to tylko te! Nazywają się w oryginale "jagodziankami", ale to mogą być drożdżówki z jakimkolwiek nadzieniem owocowym, czy serowym - wedle gustu i smaku, czy też zawartości lodówki ;)

 No więc po raz kolejny już przepis pochodzi z "Kolekcji Dobrej Kuchni".

 

upieczone drożdżówki - piękne ;)

 

Składniki:

  • 50 dkg mąki
  • 1 szklanka mleka
  • 8 dkg drożdży
  • 1/2 kostki masła
  • 5 żółtek
  • 15 dkg cukru
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • 1 i 1/2 szklanki jagód + 12 dkg cukru (mogą być ze słoika, wtedy już bez cukru)
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

 

Wykonanie:

Drożdże rozetrzeć z 3 łyżkami cukru, 2 łyżkami mąki, pół szklanki mleka i wymieszać. Rozczyn odstawić w ciepłe miejsce na ok. 15 min. Ja stawiam miskę z rozczynem, a później z wyrobionym już ciastem na garnku z bardzo ciepłą wodą - nie wrzącą - i przykrywam czystą ściereczką. 

 

rozczyn

Teraz ważne! - Żółtka wbić do miski, dodać resztę cukru i sól. Miskę postawić na garnku z wrzątkiem i ucierać 5-6 min. Zdjąć, trochę przestudzić. 

Z mąki, roztopionego masła, rozczynu, mleka i masy jajecznej wyrabiać ciasto, aż przestanie lepić się do rąk (ja wyrabiam drewnianą łyżką). Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 40 minut.


wyrobione ciasto wyrobione ciasto


Jagody opłukać, osączyć, wymieszać z cukrem i mąką ziemniaczaną.

Z ciasta uformować wałek, podzielić na porcję. Na każdą nałożyć jagody i dokładnie zalepić.


lepimy jagodzianki

Kłaść na natłuszczonej lub na wyłożonej papierem do pieczenia blasze zlepieniem do góry (!). Zawsze układałam zlepieniem na dół i zawsze z którejś bułeczki wyciekało nadzienie. Nie wiem czemu nie wpadłam na to, że ma być zlepieniem do góry ;) Bułeczki posmarować rozmąconym jajkiem, można posypać łyżką cukru.


przygotowane do pieczeia

 

Wstawić do nagrzanego piekarnika do 180 stopni C na ok. 25 minut.

 

upieczone jagodzianki

 

Smacznego!

wtorek, 28 sierpnia 2012

 

Przepis pochodzi z "Kolekcji Dobrej  Kuchni" ;) Szkoda mi przepisów latami leżących w szafce z obiecanką, że na pewno kiedyś upiekę. No więc, że ostatnio bardzo się lituję nad moimi zakurzonymi segregatorami KDK to kolejny przepis się stał ;)

Słodkie ciasto winogronowe, rzadki okaz, bo z winogronem ... no cóż chyba nigdy niczego nie robiłam. Ale się okazuje, że można i to całkiem pysznie można.

 

ciasto podane z białym winem

 

Ciasto bardzo słodkie, ale to zależy od winogron. Moje były nieprzyzwoicie słodkie i takie też wyszło ciasto. Więc ilość cukru dodanego do ciasta należy uzależnić od tychże owoców.

 

Składniki:

 

Ciasto:

  • 22,5 dkg mąki pszennej
  • 12,5 dkg masła
  • 1 żółtko
  • 7,5 dkg cukru
  • skórka otarta z 1/2 cytryny
  • 1 łyżka rumu

 

Nadzienie:

  • 50 dkg jasnych winogron
  • 5 żółtek
  • 5 dkg cukru
  • 1 laska wanilii
  • 15 dkg zmielonych migdałów
  • 6 białek
  • 5 dkg mąki

 

Wykonanie:

Ciasto:Ze składników zagnieść ciasto i wstawić do lodówki na ok. 1 godzinę. 

Winogrona umyć, przekroić na pół i usunąć pestki.

 

składniki na ciasto winogronowe

 

Nadzienie: żółtka utrzeć z cukrem. Przekroić laskę wanilii, wyskrobać miąższ i dodać razem z migdałami do masy z żółtek. Białka ubić i połączyć z masą żółtkową, a następnie dodać mąkę i delikatnie wymieszać. 

Ciastem kruchym wyłożyć tortownicę o średnicy 26 cm i uformować brzeg o wysokości 3 cm.

 

ciasto kruche i nadzienie

 

Masę nadzienia wymieszać z połówkami winogron, wyłożyć na ciasto kruche i piec ok. 1 godziny w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C.

gotowa forma napełniona ciastem

Gotowe ciasto można posmarować lukrem i ozdobić połówkami winogron.

1 porcja zawiera ok.450 kcal (przy 12 porcjach).

 

gotowe ciasto

 

Smacznego!

niedziela, 26 sierpnia 2012

 

Przepis pochodzi z "Kolekcji Dobrej Kuchni" pod nazwą "ciasteczka jabłkowe", ale na ciasteczka mi to nie wygląda więc je ochrzciłam placuszkami.

Jest to jeden z tych przepisów z "Kolekcji...", w którym ...coś mi nie pasuje. Lekko go zmodyfikowałam, ale i tak za bardzo mnie nie przekonuje.

Placuszki są niezbyt słodkie, w sam raz na kolację lub śniadanie do mleka lub kakao. Dzieciom posmakowały i proszą następnym razem z bananami.

 

upieczone placuszki

 

Składniki:

  • 3 jajka
  • 30 dkg mąki
  • 3 łyżki cukru
  • 2 dkg drożdży
  • 150 ml mleka
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 75 dkg jabłek
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • szczypta soli
  • 3 łyżki konfitury z żurawiny

 

składniki na placuszki z jabłkami

 

Wykonanie:

Żółtka oddzielić od białek. Z drożdży, 2 łyżek cukru, 3 łyżek mleka i łyżki mąki zrobić zaczyn. Jak podrośnie dodać resztę mleka, mąki, żółtka, cynamon i wyrobić ciasto po czym odstawić je na 30 min. 

Jabłka umyć, obrać, wykroić gniazda nasienne. Pokroić na półplasterki, skropić sokiem z cytryny, by nie ściemniały. 

Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli i łyżką cukru. Pianę dodać do ciasta (no i to mi trochę nie leży... bo ciężko dodać pianę z białek do dosyć tęgiego ciasta drożdżowego, następnym razem spróbowałabym dodać na początku razem ze wszystkimi składnikami), wymieszać i podzielić na 4 porcje.

ciasto, piana, jabłka obrane

 

Wyłożyć porcję ciasta na blachę pokrytą papierem do pieczenia, poukładać na każdym jabłka i posmarować podgrzaną konfiturą żurawinową.

 

i do pieca

 

Piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni C przez ok. 10 -15 min.

 


upieczone podane z mlekiem

 

Smacznego!

piątek, 24 sierpnia 2012

 

No to czas na białka, co w lodówce już trzeci dzień w misce siedzą. Oczywiście, że będą kokosanki ;) Moje ulubione. Nie przesłodzone. Zanim ostygną już ich nie ma... Właściwie to powinny to być ciasteczka, takie płaskie wychodzą, oczywiście pysznościowe, ale w foremkach do mufinek lepiej się prezentują.

- Mamo, a ja jeszcze nie jadłam!

- Spokojnie, zostawiłam Ci.

-Ufff... a już myślałam...   ;)

 

Srodek babeczki kokosowej

 

Składniki:

  • 5 białek
  • 10 dkg miękkiego masła
  • 8 płaskich łyżek cukru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego 
  • 8 płaskich łyżek mąki
  • 20 dkg kokosu

 

składniki na babeczki

 

 

Wykonanie:

Miękkie masło utrzeć na puszystą masę razem z cukrami. Dodać mąkę, dokładnie połączyć.

Pianę z białek ubić na sztywno ze szczyptą soli, dodać kokos, delikatnie wymieszać (ja to zrobiłam na najmniejszych obrotach miksera).

 

 

pianę mieszamy z kokosem piana wymieszana z kokosem

 

 

Połączyć masę kokosową z maślaną. Może być łyżką, ale ja z prędkości zrobiłam to na najmniejszych obrotach miksera.

 

 

gotowa masa na babeczki

 

 

Z braku pięknej silikonowej formy muffinowej wykorzystałam blaszane foremki na babeczki i wyłożyłam papierowymi papilotkami. Napełnić papilotki do ok. 3/4 wysokości.

 

papilotki kolorowe w foremkach blaszanych napełnione papilotki ciastem kokosowym

 

Piec w temperaturze 175 stopni C przez ok. 30 min (do zrumienienia się babeczek). Ja piekłam w termoobiegu.


gorące upieczone babeczki

 babeczki jeszcze gorące

 

Wyjąć z foremek. Można posypać delikatnie cukrem pudrem, ale niekoniecznie.

babeczko gotowe

  babeczka w pełni

 

Smacznego!

czwartek, 23 sierpnia 2012

 

Gruszek ciąg dalszy...

Były sobie dwie gruszki, w puszce kakao, w lodówce czekolada toffii i wielka chęć na COŚ słodkiego... Już jakiś czas temu odkryłam (a się nie spodziewałam), że ciasto czekoladowe świetnie  smakuje właśnie z gruszką. Pyszny, mocno czekoladowy. Na wierzch przydałyby się jeszcze płatki migdałowe, ale z braku chętnego, co by mógł skoczyć do sklepu wyszło pysznie i bez płatków.

 

 

Składniki:

  • 20 dkg masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • cukier waniliowy
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki mleka
  • 4 duże jaja
  • 3 kopiate łyżki ciemnego kakao 
  • 2 duże gruszki
  • czekolada mleczna (moja była z nadzieniem toffii)
  • 3 łyżki słodkiej śmietanki

 

Wykonanie:

Miękkie masło utrzeć na puszystą masę razem z cukrami. Dodawać po jednym jajku, ubijać dalej. Do osobnej miski przesiać mąkę z proszkiem i kakao, wymieszać. Dawać po trochu do masy maślanej na przemian z mlekiem i ucierać na najmniejszych obrotach miksera. Wyłożyć na tortownicę o średnicy 24 cm (ja wyłożyłam na tę większą - 29 cm, i wyszło trochę płaskie).

Gruszki obrać, wykroić gniazda nasienne, pokroić w półplasterki i wyłożyć na ciasto lekko wciskając. Piec w temperaturze 175 stopni C przez ok. 50 min. Gdy trochę przestygnie polać roztopioną w kąpieli wodnej czekoladą wymieszaną ze śmietanką .

 

Smacznego!

niedziela, 19 sierpnia 2012

 

      No i jest. Przepis pochodzi z "Kolekcji Dobrej Kuchni". Oczywiście musiałam wprowadzić swoje niewielkie poprawki. Kruche ciasto maślane z delikatnym kremem. Pycha! Chociaż obawiałam się, że krem będzie za słodki, to jednak połączenie zupełnie niesłodkiego bardzo kruchego ciasta ze słodkim waniliowym kremem i kwaskowymi gruszkami (skropione sokiem z cytryny) okazało się strzałem w dziesiątkę.  

Ciasto jest mało podzielne (tzn. zależy od tego jak wiele łasuchów po nie sięgnie). Starczy na ok. 12 porcji.

 

Składniki:

Ciasto:

  • 25 dkg mąki
  • 20 dkg masła
  • szczypta soli
  • 5 łyżek zimnej wody

Krem:

  • 2 szklanki mleka
  • 4 żółtka 
  • 6 łyżek mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 3 gruszki
  • sok z 1/2 cytryny

 

Dekoracja:

  • 1 łyżka cukru pudru

 

Wykonanie:

Ciasto: mąkę przesiać do miski, dodać sól, masło pokrojone na kawałki i wodę. Zagnieść ciasto i włożyć do lodówki na ok. 30 minut. 

Ciasto wyjąć, rozwałkować, złożyć w kopertę i ponownie rozwałkować. Czynność kilkakrotnie powtórzyć i włożyć ponownie do lodówki na ok. 30 minut.

 

Ciasto podzielić na trzy części, każdą rozwałkować. Dużą blachę piekarnikową zwilżyć wodą (tak jest w przepisie, ale mi się ciasto przylepiło do blachy, więc następnym razem położę na papierze do pieczenia, a potem po upieczeniu można odwrócić i delikatnie zerwać papier) , ułożyć na niej placki jeden obok drugiego i wstawić do piekarnika nagrzanego do 250 stopni C na ok. 25 min. Wyjąć , wystudzić.

Krem: żółtka utrzeć z cukrami na pulchną masę, dodać mąkę, wymieszać. Mleko zagotować, wlać do niego masę żółtkową i podgrzewać, aż zgęstnieje (nie gotować). Wystudzić pod przykrywką, żeby się nie zrobił kożuch. 

 

Gruszki obrać, wyciąć gniazda nasienne, pokroić na plasterki, skropić sokiem z cytryny. Jeden placek posmarować niewielką ilością kremu, rozłożyć na nim połowę gruszek, posmarować kremem i położyć drugi placek i powtórzyć czynność z kremem i gruszkami.

Położyć trzeci placek i posypać cukrem pudrem. Włożyć do lodówki na kilka godzin. Kroić ostrym nożem.

Ciasto smakuje najlepiej na drugi dzień.

1 porcja zawiera ok. 368 kcal.

 

 

 Smacznego!

 

czwartek, 16 sierpnia 2012

 

Postanowiłam odkurzyć moje segregatory "Kolekcji Dobrej Kuchni" kiedyś skrupulatnie zbierane przez moją mamę dla mnie. Zdarzało mi się coś kiedyś upiec z tych przepisów. Po ponownym przejrzeniu i analizie ich zawartości w pierwszej kolejności padło na napoleonkę z gruszkami. Brzmi i wygląda na zdjęciu apetycznie. Póki co ciasto jeszcze surowe marznie w lodówce i czeka aż będzie gotowe do pieczenia ;)

Jutro będzie wakacyjna wymiana dzieci  i degustatorów będzie kilkoro ;) Bo to jest właśnie okazja do upieczenia czegoś pysznego. Okazją jest też każda niedziela (no prawie każda).  W sumie to mi się też zdarza pieczenie bez okazji, ale okazjonalne jest fajniejsze... ;)

wtorek, 14 sierpnia 2012

 

Przez 20 lat nie wpadłam na to, co ja właściwie w życiu chcę robić, chociaż od 20 lat robię właśnie to co lubię i chcę ;) Skąd pomysł na ekonomię, na ekonometrię, na informatykę? Nie wiem. Z potrzeby znalezienia swojej dziedziny życiowej? Z potrzeby robienia czegoś "sensownego" w życiu, z czego można się utrzymać? Pójście w kierunku jakiś trendów, mody? Nie no przesadziłam... Z potrzeby bycia wśród ludzi? Tak, studia na pewno dlatego. W sumie to ciągle się zastanawiam, na co bardziej postawić, w którą stronę bardziej nogę postawić. Moje serce wie, a rozum ciągle go przekonuje, że może jednak nie ma racji ;)

Dopóki nie przeczytałam historii życiowych innych kobiet kształcących się w innych przeróżnych dziedzinach, a i tak wracających do kuchni też myślałam, że pieczenie to jest , hm jak to powiedzieć,  "starobabskie"? ;) O, tak właśnie tak. A to nie prawda! Umiejętności. Czy ja wiem czy tak do końca trzeba umieć upiec ciasto? Każdy z dokładnym przepisem potrafi upiec ciast (chyba). Ale to nie o to chodzi, to naprawdę trzeba lubić. Robić to z sercem. Do tej pory pamiętam minę mojej siostry sprzed roku, kiedy robiłam tort dla naszego brata. Z takim niesmakiem trochę patrzyła i mówiła: "chce Ci się tak z tym babrać? ja bym tego nie robiła" ;) No ale są dziedziny, w których ja jej mogłabym powiedzieć to samo. Np. sprzątanie łazienki... (zło konieczne). No i w tym miejscu czas kończyć opowieści o pasji tworzenia ;)

   

     Ugadałam się ostatnio sporo na temat tortu na 40-te urodziny, o fiolecie, no i że w końcu z braku fioletu i chęci odmiany kolorów wyszło na zielone. Pomimo, że się bardzo obawiałam i nie miałam do końca wyobrażenia,  już wiem, że jest to jeden z tych tortów, do których zdjęć chętnie będę wracać. Wbrew pozorom, najlepiej cieszą mnie torty, przy których jest dużo roboty, ale efekt wszystko wynagradza ;)

Jest to tort czarny-las, na który pomysł zaczerpnęłam z tąd . Na potrzeby mojego tortu przepis trochę przerobiłam, bo miał być olbrzym.

 

 

 

Składniki:

Biszkopt (rzucany) na tortownicę 28 cm średnicy: 

- proporcje zwiększyć 2 razy, bo należy upiec 2 biszkopty (podaję proporcję na 1 biszkopt)

  • 7 dużych jaj
  • 1 szkl. cukru
  • 3 kopiate łyżki ciemnego kakao
  • 1 szkl. mąki pszennej

 

Krem:

  • 1,2 l. śmietany kremówki
  • 6 łyżek cukru pudru
  • 2 słoiki wiśni w zalewie po ok. 780 g. (lub kompoty wiśniowe)
  • 6 płaskich łyżeczek żelatyny

 

Do nasączenia:

  • 1 szl. zalewy wiśniowej (kompotu)
  • 100g. wódki wiśniowej

 

Do dekoracji:

  • ok. 1 kg białej masy cukrowej
  • barwnik spożywczy zieleń trawy
  • barwnik spożywczy zieleń cukrowa
  • 2 masła
  • 4-5 łyżek cukru pudru

 

Wykonanie:

Upiec 2 biszkopty sposobem opisanym tutaj . Przekroić na pół. Mamu 4 blaty. 

Wiśnie dokładnie osączyć z zalewy. Śmietanę ubijać schłodzoną w 3 porcjach, czyli każda ok 400 ml, z dodatkiem rozpuszczonej żelatyny (najpierw namoczyć w chłodnej wodzie do napęcznienia, potem podgrzewać do rozpuszczenia, ostudzić) i cukru pudru. Wymieszać śmietanę z porcją wiśni.

Każdy blat dobrze nasączyć wódką wymieszaną z zalewą i przekładać bitą śmietaną z wiśniami.

 

 

Masło ubić na puszystą masę z cukrem pudrem i dokładnie obłożyć cały tort. 

Masę cukrową urobić, rozwałkować i obłożyć tort, wyrównać i odkroić dookoła.

 

 

 

Pozostałą masę podzielić i wyfarbić wedle uznania. Barwnik rozpuścić na łyżeczce w kilku kroplach wody i wymieszać z masą. Ozdoby takie jak motylki należy zrobić najpóźniej dzień wcześniej, bo muszą mieć czas by dobrze obeschnąć, by potem nie oklapnąć.

 

 

 

Motylki malowałam pędzelkiem suchym barwnikiem, a potem na sekundę nad parę wodną (nad czajnikiem) - efekt jest świetny ;) Literki i kwiatki wycinałam z masy "marmurkowej"  tzn. połączenie dwóch kolorów nie do końca zmieszanych.

 




 

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

 

Będzie to pierwszy przepis na blogu, bo właściwie takie było założenie. Po wrzuceniu wszystkich wcześniejszych moich "produkcji" teraz na bieżąco będzie tort, ciasto lub ciasteczka wraz z przepisem i instrukcją wykonania.

No i zanim tort biało-zielony, powstało serducho czerwone. Lekkie w smaku, wedle życzenia zamawiającego - bita śmietana z brzoskwiniami i bananami. Tort elegancki (moje ulubione określenie), skromny i mówiący sam za siebie. Myślę, że wybór trafiony jako prezent dla bliskiej osoby.

Tort czerwony w kształcie serca z białymi napisami - dedykacją

 

 

Składniki:

 

Biszkopt "rzucany" (na średniej wielkości tortownicę):

  •  5 jaj
  • 3/4 szkl.cukru
  • 1 szkl. maki pszennej


Krem:

  • 400 ml. śmietany kremówki
  • 1,5 łyżeczki żelatyny
  • 1,5 łyżki cukru pudru
  • 2 banany
  • brzoskwinie w puszce

 

Do dekoracji:

  • ok. 300 g. białej masy cukrowej
  • czerwony barwnik (u mnie w proszku)
  • 200 g. masła
  • 2-3 łyżki cukru pudru

 

Wykonanie:

Biszkopt: białka ubić na sztywno, dodać cukier nadal ubijając, dodawać po jednym żółtku nadal ubijając. Dodać przesianą mąkę i wymieszać delikatnie łyżką. Wyłożyć dno tortownicy papierem do pieczenia(boki nie!). Wylać ciasto. Piec w nagrzanym piekarniku do 180 stopni C ok. 30-45 min. (zależy od piekarnika), do tzw. suchego patyczka. Gdy stwierdzimy, że biszkopt jest już upieczony wyjmujemy z piekarnika i rzucamy z wysokości kolan na ziemię (najlepiej na koc, ręcznik co by nie narobić hałasu ;) ). Można powtórzyć, po czym włożyć z powrotem do piekarnika, piekarnik wyłączyć i uchylić drzwiczki. Brzmi to może niezbyt zachęcająco, bo jeszcze do niedawna żyłam w przekonaniu, że biszkopta w żadnym wypadku nie należy nawet lekko trącić dopóki nie ostygnie. Przepis zaczerpnęłam z blogu mojewypieki.blox.pl, a z braku mąki ziemniaczanej upiekłam z mąki pszennej i też jest o.k. Tak jak autorka tego przepisu pisze, ja też  jak już piekę biszkopt to właśnie ten. Wychodzi zawsze i jest prosty jak stół.

Krem: Śmietanę przed ubiciem schłodzić przez ok. pół godziny w zamrażarce, po czym ubić. Żelatynę namoczyć w ok. 5 łyżkach zimnej wody. Jak napęcznieje podgrzewać do rozpuszczenia. Wystudzić. Pod koniec ubijania dodać cukier puder i żelatynę (w chłodniejsze dni zamiast żelatyny można użyć śmietan-fixu). Owoce pokroić na kawałki, banany skropić cytryną (żeby nie ściemniały) i wymieszać ze śmietaną.

 

 

 Wystudzony biszkopt wycięłam formą w kształcie serducha i przecięłam na trzy blaty.

 

Każdy blat nasączyć sokiem z brzoskwiń i przełożyć śmietaną z owocami i włożyć do lodówki. Nie wykładać śmietany na wierzch, bo masa cukrowa w połączeniu z bitą śmietaną się rozpuszcza i zamiast ładnego czerwonego serca powstanie "ciapaja" ;)


Masło ubić z cukrem na puszystą masę i obłożyć dokładnie serducho i włożyć do lodówki.

Kawałek białej masy cukrowej rozwałkować i wyciąć literki. Resztę wymieszać z czerwonym barwnikiem  rozpuszczonym w kilku kroplach wody. W razie potrzeby czynność z barwnikiem powtórzyć lub powtarzać dotąd, aż uzyskamy satysfakcjonujący nas kolor.


Rozwałkować, obłożyć, przyciąć i prawie gotowe.

 

 

Literki przykleić najlepiej na kleju spożywczym i gotowe. 




 


 
1 , 2 , 3 , 4